Krater ngorongoro

0
26
Noclegi w akademiku

Osłonięte bujną roślinnością, strome zbocza wygasłego od dawna wulkanu w północnej Tanzanii nie zapowiadają tego, co lezy w obrębie ścian krateru. Ciszę rozrzedzonego powietrza na wysokości 1800metrów nad poziomem morza mąci jedynie szelest liści, kiedy ciepły wiatr napływa znad okolicznych równin i wzbija się ponad krawędź, ku błękitnemu niebu. Na krawędzi krateru następuje zapierająca dech w piersiach zmiana scenerii. Teren pogrąża się w mglistej pustce, po czym opada, formując ogromną nieckę o pastelowych barwach. Jedyne miejsca, na których można skupić wzrok, to cieniutkie linie potoków, płynące zakolami 600m poniżej, w stronę połyskujących różowych jeziorek. Dno krateru jest upstrzone czarnymi plamkami i dopiero, kiedy zaczynają się one poruszać, staje się jasne, czym są naprawde. To tysiące pasących się zebr i antylop gnu. Nagle powierzchnię jeziorek marszczy jakiś ruch. Różowe smugi wzbijają się w powietrze, zataczają koło i ponownie opadają na wodę. To stada czerwonaków w płytkich sadzawkach krateru.

zareczona.pl

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here